W zeszłym tygodniu otrzymałem e-mail od dziewczyny o imieniu Heaven. Zapytała mnie, czy mogłaby podzielić się próbką swoich tekstów, które mogłaby przesłać do Sober Nation. Powiem wam, że kiedy dostaję tego typu e-maile, zazwyczaj oczekuję, że otrzymam czyjąś trzeźwą historię, artykuł edukacyjny lub twórczy o czymś związanym z trzeźwością lub uzależnieniem.

Po przeczytaniu tego e-maila makijaż mi zrzedł i musiałam zadzwonić do mojej najlepszej przyjaciółki, bo nie mogłam uwierzyć w autentyczność tego, co właśnie przeczytałam. Dowiedziałam się też, że Heaven ma 13 lat i że uzależnienie wywarło na nią ogromny wpływ.

Ci, których najbardziej krzywdzimy

To prawda, że kiedy jesteśmy uzależnieni, nawet ludzie, o których myślimy, że nie patrzą, patrzą. Ludzie, o których myślimy, że nie będą mieli na to wpływu, mają, i nawet po tym, jak poddaliśmy ich piekłu, ci, których najbardziej skrzywdziliśmy, nadal kochają nas bezwarunkowo.

Wtedy właśnie zdecydowałem, że Niebo potrzebuje miejsca w Sober Nation.

Kim jest Heaven? Ma 13 lat. Przeszła przez piekło. I cóż, pozwolę jej opowiedzieć wam resztę:

"Naprawdę wiedziałam, czym jest uzależnienie. Jak? Moja matka miała takie uzależnienie".

Kiedy byłam młodsza, nigdy nie rozumiałam prawdziwego znaczenia uzależnienia. Nie wiedziałam, co się dzieje, nie wiedziałam nic. Byłem małym dzieckiem, więc jak mogłem? Kiedy nadeszła szósta klasa, a ja stałem się dojrzalszy niż w poprzednich latach, zacząłem to wszystko rozumieć. Naprawdę wiedziałem, co to jest uzależnienie. Jak? Moja mama była uzależniona.

Obecnie jest na odwyku, co jest dobre i jestem z niej dumna, ale bycie na odwyku nie powstrzymuje ciągłego bólu, który odczuwałam (i nadal czasami odczuwam). Bycie córką narkomanki nigdy nie było łatwe, ale kto by się tego spodziewał? Moja mama jednak nigdy nie była złą osobą. Zawsze dbała o to, abyśmy mieli ubrania na grzbiecie, jedzenie na stole i dach nad głową. Jedynym problemem było nadużywanie substancji psychoaktywnych, a ja wiedziałam (jestem pewna, że moja mama też to wiedziała), że nie będzie to łatwy powrót do zdrowia.

W ciągu ostatnich kilku lat w wyniku nadużywania substancji przez moją mamę moje emocje były wszędzie. Jej uzależnienie spowodowało depresję, zmartwienia i samotność. Zawsze byłam bardzo zżyta z mamą, więc to mnie przerażało. Nienawidziłam budzić się w środku nocy, kiedy jej nie było, nie mogłam jej znaleźć. Moja depresja nasiliła się w okresie, kiedy się przeprowadziliśmy. Narkomania miała się skończyć, dlatego właśnie się przeprowadziliśmy. Ale to się nie skończyło, wręcz przeciwnie, chyba się pogorszyło. Zostałam w swoim pokoju, aby uniknąć tych wszystkich ludzi, których mama ciągle odwiedzała. To było dla mnie przerażające i trudne".

"Widzieli mnie obudzonego przez okno mojej sypialni".

W grudniu w moim domu miała miejsce wielka kłótnia. Moja siostra, moja mama, mój wujek, przyjaciel mojej mamy, dziewczyna mojego drugiego wujka (choć wtedy nie byli razem), jej córka i ja zostaliśmy zatrzymani na muszce przez chłopaka przyjaciółki mojej mamy. Policjanci przeszukali dom i znaleźli narkotyki w pokoju, w którym mieszkała przyjaciółka mojej mamy. W sprawę oczywiście włączyła się straż miejska i przez pierwsze kilka tygodni (chyba dwa) unikaliśmy ich. Za każdym razem, gdy pukali do naszych drzwi, siedzieliśmy cicho, aż sobie pójdą. Pewnego dnia jednak w naszym domu pojawiła się policja i przez okno w sypialni zobaczyli, że się obudziłem, więc musieliśmy otworzyć drzwi. Zadzwonili do DCS, a kiedy przyjechali, moja mama przyznała się do winy. Powiedziała im, że nie przejdzie testu na obecność narkotyków. Ciotka zabrała mnie i siostrę do siebie, ponieważ nie mogłyśmy zostać z mamą, a poza tym szła do więzienia.

To był długi i ciężki proces, to pewne, ale pomógł naszej rodzinie. Niezależnie od tego, jak bardzo frustrują mnie ludzie, z którymi muszę się spotykać, i jak bardzo chcę, żeby to wszystko się skończyło, na koniec dnia wiem, że wszystko to ma na celu pomoc mamie i wzmocnienie naszej rodziny. Może trochę potrwać, zanim moja mama w pełni wyzdrowieje, ale wierzę w nią i wiem, że sobie poradzi. Wszyscy możemy to zrobić, musimy tylko mieć odrobinę zaufania, nadziei i miłości".

Dzieci, których rodzice są uzależnieni, mogą mieć na to ogromny wpływ. Jeśli twój rodzic zmaga się z uzależnieniem, zadzwoń na płatną infolinię Sober Nation pod numer 866-684-4112